Przemiana Nowe Energie Wyższe Gęstości Piąty Wymiar – Sekta Hanny Zdrojewskiej z domu Szpilewskiej – Gdańsk Trójmiasto

W Polsce działa jedna z całkiem nowych sekt religijnych, produkt rodzimy, polski, założony już w XXI stuleciu, chociaż zapoczątkowany około 1997 roku w Trójmieście. Sekta ma kilka nazw, których używa zależnie od środowiska oraz okoliczności zewnętrznych wymagających kamuflażu. Zawiera wątki słowiańskie, idee końca świata z 2012 roku, transformacji w wyższe energie i wyższe wymiary, wejście w wyższe gęstości. – Przez lata ogromnego ponadludzkiego wysiłku, wydawało się, że to wszystko w co wierzyliśmy jest iluzją i zwiedzeniem i nigdy nie uda się tego osiągnąć w praktyce. A tymczasem ten czas jest naprawdę bliski. – pisze niczym Chrystus w spódnicy w swoich żądaniach nawrócenia na nową wiarę religijną liderka sekty Hanna Zdrojewska znana także jako Hanna Szpilewska z Trójmiasta, które jest jej stałą bazą wypadową do misjonowania po całej Polsce.

Hanna Zdrojewska z domu Szpilewska – Gdańsk

Jak tłumaczy swoim uczniom – nazwa Przemiana oznacza „matkę bogów” i podaje się z wcielenie Matki Boskiej. Ona sam ogłasza się prorokinią, kardynałką, mistrzynią wszystkich mistrzów, papieżową, Królową Polski, Panią Lightworkersów. Przyjmuje tytuł „Kapalini” – co można tłumaczyć jako królową czaszek (imię z czarnej magii). – Jest to wspaniałe – bo największa ofiara jaką wszyscy ponieśliśmy – ofiara z własnego życia, zdrowia, dobrobytu, czystego klarownego umysłu, szacunku innych i szczęścia osobistego – ta ofiara przyniosła Przemianę tak wielu osób w tak krótkim czasie. Jest to jeden z kolejnych dowodów na to jak „wielkimi” i wspaniałymi duszami jesteśmy skoro w tak krótkim czasie efekt jest tak imponujący. Tak wiele wewnętrznych bloków, destrukcyjnych programów zostało skasowanych, na tak dużą skalę. – pisze do tysięcy ludzi po całej Polsce rozsiewając swoje channelingowe idee.

Strukturami sekty Przemiany i Nowych Energii kieruje dr Hanna Szpilewska, używająca też imion i pseudonimów: Hana, Hanah, Hannah Kapali Nari, Hanna Zdrojewska, a także kilkunastu innych. Ale pomyłką byłoby sądzić, że to oderwana od świata, nawiedzona kobitka, jakich wiele w ezoterycznym półświatku XXI stulecia. Hanna Szpilewska przez wiele lat jest doktorem biologii i inżynierem, pracownikiem naukowym Centrum Biologii Morza w Gdyni, wykłada na Uniwersytecie Gdańskim, a także kilku innych instytucji naukowych, w tym w Wielkiej Brytanii. Sekta Przemiany i Nowej Energii stosuje typowe psychotechniki werbujące swoje nowe ofiary, jak bombardowanie miłością (ang. love bombing), flirt, pochlebstwa, a także zastraszanie opornych. Obok tych metod pojawia się wymóg bezwarunkowego poddania się woli przywódcy, Hanny Zdrojewskiej. Następuje izolacja jednostki poprzez wyeliminowanie informacji z zewnątrz, odcięcie od rodziny, przyjaciół, czasopism, radia, telewizji a nawet opieki lekarskiej (zakaz stosowania szczepionek, a porady medyczne muszą być uzgodnione z szefową). Sekta Zdrojewskiej z domu Szpilewskiej stosuje też metody przebudowy świadomości prowadzące do zaburzeń poznawczych („bombardowanie intelektualne”), stosuje klisze (schematy myślenia) blokujące myślenie refleksyjne, narzucają swoją własną logikę i argumentację jako niepodważalną i ostateczną „na ten czas”.

– Wzięłam na siebie tyle bólu i cierpienia innych ile była w stanie „unieść” a przetworzenie tego zajęło mi naprawdę wiele lat rzetelnego i nieustannego wysiłku. Zawsze starałam się kierować zasadą niekrzywdzenia innych, zaś te prawie dwie dekady temu kiedy weszłam bardzo intensywnie w „oczyszczanie astralu”, tym samym wchodząc w to głęboko utraciłam swój wewnętrzny kompas tego co dobre i złe, właściwe i niewłaściwe – wtedy podjęłam decyzję, że lepiej niech ja sama stracę, będę skrzywdzona niż narażę kogoś na straty czy krzywdę. To dało mi gwarancję, że nie tylko nikogo nie skrzywdziłam, ale i też nic nikomu nie jestem winna na jakimkolwiek planie. To mnie bardzo dużo kosztowało personalnie, ale obecnie to nie ma już żadnego znaczenia, bo jesteśmy wszyscy dzięki temu na innym poziomie energetycznym. Ta moja decyzja i jednocześnie lojalność wobec tych, którym kiedyś sporo zawdzięczałam sprawiły, że nie upominałam się zbyt natarczywie i skutecznie o wasze nawrócenie i przyłączenie się do mojej ostatecznej misji od Boga! – pisze Mistrzyni Nowych Energii i Przemiany Hanna Zdrojewska z domu Szpilewska w swoich emailach i listach rozsyłanych do tysięcy osób w całej Polsce z nadzieją znalezienia kolejnych wyznawców dla swojej sekty.

Wraz z Grażyną Safutą-Góran i Maciejem Kuflińskim z Gdańska oraz Arturem Zdrojewskim z Warszawy tworzą zarząd sekty Przemiany i Nowych Energii. Nosząca także pseudonim orientalny „Kapalini” go oczarowała „swoją wiedzą i duchowością”. – Nie jesteśmy sektą. To jest fajne zgromadzenie fajnych ludzi – zapewnia Maciek Kufliński, który wcześniej był członkiem kilku innych dziwnych i mało znanych sekt, w tym sekty 3HO tzw. Yogi Bhajana. Hanna Szpilewska, a dzisiaj Zdrojewska, w latach 1997-2004 była aktywistką innej międzynarodowej sekty noszącej nazwę Międzynarodowy Zakon Rycerzy Świętej Wojny, gdzie zajmowała się zwalczaniem rozmaitych rodzajów zła moralnego, w tym obowiązkowych szczepień, aborcji, wojny w Iraku, chemtrailsów i tzw. czipowania ludzi. Większość tych pomysłów wdraża aktualnie w swojej sekcie, bo własna sekta to jednak większe dochody dla głównej liderki, Mistrzyni Nowych Energii, Przemiany, Transformacji w Piąty Wymiar, wejście w Złoty Wiek.

Przemiana i Nowa Energia wciąż werbuje nowych członków. W ciągu kilku tygodni detektywi zgromadzili kilkaset ulotek z całego kraju zapraszających na rozmaite zajęcia sekty z ofertami przejścia w wyższą gęstość, wejścia w wyższy piąty wymiar, przeistoczenia ziemi, końca świata, ostatniego czasu na nawrócenie i rozmaite ćwiczenia rzekomo duchowe. Z żadnej nie można wyczytać, że to zaproszenie do sekty Hanny Szpilewskiej aka Zdrojewskiej, choć wszystkie zajęcia prowadzą liderzy sekty Przemiany i Nowych Energii. Tak jak w gdyńskim oddziale YMCA (siedzibie stowarzyszenia młodzieży chrześcijańskiej), gdzie program zajęć sekty Nowych Energii wywieszony jest wśród kursów językowych. Opłata wynosi promocyjnie „tylko” od 100 do 200 złotych za jedno lub dwudniowy kurs.

– Teraz jest jednak inny czas i według mojego wyczucia możemy i powinniśmy wszyscy zostawić to co było naszymi słabościami, wadami, ułomnościami, zostawić stare żony i mężów, jeśli nie nadają się do Nowego Świata jaki przybyłam tutaj zapoczątkować w mojej Misji. – pisze w typowy dla siebie misjonarski sposób Hanna Zdrojewska z domu Szpilewska do potencjalnych nowych uczniów i wyznawców. – Za kilkanaście dni, w końcu maja tego roku mam urodziny i do tego czasu zawsze chcę uporządkować do idealnego stanu przestrzeń wirtualną matrixa i wszystkie plany subtelne, w których się angażowałam. Jestem w trakcie przeprogramowywania siebie i was wszystkich na istotę Złotego Wieku, co w praktyce oznacza dla mnie ogromną Fajną Niewiadomą, bo do końca z umysłu nie jestem w stanie przewidzieć jaką będę, kim wy się staniecie dzięki mojej potężnej mocy Przemiany i Nowej Energii. Kilkanaście lat temu podjęłam taką decyzję i wiem, że była ona słuszna, bo ostatecznie doszłam do wewnętrznej mocy i charyzmy oraz suwerenności, co jest istotą Złotego Wieku. Trzeba coś całkowicie zniszczyć by na tych całkowitych gruzach odbudować coś zupełnie nowego, ale trwałego i pięknego, bo budowanego z poziomu duszy/ Ducha/ Macierzy Wszechświata. Miałam okazję w 1997 roku sięgnąć do sacrum sacrum, a więc miałam ten potężny kosmiczny punkt odniesienia zawsze w sobie stając się Boginią, Ameno Sakramento.

Syndrom sekty niebezpiecznej

Każdy region kraju ma swojego lidera odpowiedzialnego za misjonowanie i lokalne inicjatywy. Jedno ze spotkań odbywa się w gmachu internatu zespołu szkół budowlanych w Gdyni przy ul. Tetmajera 65. Zniszczony budynek pamięta jeszcze późnego Gomułkę. Poranek, godzina 10-ta. Detektywi operacyjnie wchodzą do internatu, zapisali się na zajęcia jako zwykli uczestnicy. Wnętrze specyficznie udekorowane – palą się przyjemne dla nosa kadzidła i świece, dyskretnie spojrzawszy na opakowanie okazuje się, że to kadzidła opiumowe (rozmiękczają i rozweselają publiczność), takie same jak te używane przez bliskowschodnich asasynów (muzułmańskich zawodowych zabójców). Ubrana w pomarańczowy dres Hannah Zdrojewska – czyli pani doktor Hanna Szpilewska – z wielkiego plecaka wyjmuje biuletyny, wszystkie własnego autorstwa oraz amerykańskie, od swoich protoplastów z sekty Piątego Wymiaru i Wyższych Gestości, Złotego Wieku oraz końca świata roku 2012.

Tematem zajęć jest „odkrywanie własnej kobiecości”, „wyzwolenie seksualności„, „uwolnienie dzikiej suki jaka drzemie w każdej kobiecie”. Prowadząca siada w pozycji z rozwartymi specyficznie nogami, tzw. zachęty seksualnej, otwarcia seksualnego. Mówi o akceptacji siebie w związkach z różnymi partnerami i partnerkami, bez względu na ich liczbę, mówi, że płeć dla osiągania satysfakcji seksualnej jest nieważna, że oto powstaje Nowy Świat, a Nowe Energie zlikwidują instytucję małżeństwa i ograniczenia Epoki Ryb dla przejawiania pełni mocy seksualnej. Namawia do zerwania z przeszłością, rozpoczęcia życia od nowa, wejścia w piąty wymiar, w wyższą energię, nawet jeśli miałoby się to wiązać z porzuceniem rodziny, dzieci, żon, mężów i wszystkich starych ograniczeń. Zachęca do praktykowania w zaprzyjaźnionej sekcie 3HO, dla obudzenia mocy seksualnej potencji drzemiącej u podstawy tułowia, w łonie. Hanna Zdrojewska uwielbia pokazywać uczestnikom spotkań w sekcie jak powinien wyglądać kobiecy orgazm, który pokazuje leżąc w środku Kręgu Serca i intensywnie przeżywając całym ciałem tzw. „kobiecy orgazm”, z ruchami kopulacyjnymi, odgłosami, pracą nóg i bioder, komentarzami co niby robi jej wyimaginowany partner lub partnerka (nie przeszkadza jej to, że niektórzy uczestnicy przyszli z dziećmi). To taki pokaz na sucho, a potem wszystkie kobiety grupowo odtwarzają swój najlepszy orgazm, to taka zachodnia Tantra Love, Tantra Serca – bardzo popularne zabawy rodem z amerykańskiego New Age.

– Sai Baba wielokrotnie powtarzał, że świat zmieni się od wewnątrz i tu muszę się z nim zgodzić że miał świętą rację. Pracuję już długo nad tym by gdy na powrót przyjmie ciało fizyczne był bardziej wysportowany i odnalazł w końcu równowagę życia personalnego, w związku, wśród przyjaciół, realizowania różnych pasji i cieszenia się życiem po prostu robiąc fajne rzeczy, a nie ciągle medytując, gadając i odcinając się od reszty świata w swej „doskonałości”. Jestem cierpliwa, a więc w końcu mi się uda przemienić również takiego kosmicznego gagatka stosując oczywiście najskuteczniejszą znaną mi technikę – zmieniania siebie, powrotu do rzeczy, które kochałam robić i do ludzi z którymi czułam się niegdyś tak dobrze! – pisze Hanna Szpilewska cudownie zapewnie przemieniona w Zdrojewską oraz objawione jej tajemne imię wnętrza „Ameno Sakramento” do swoich potencjalnie nowych wyznawców po całej Polsce, a przecież ma wpływ chociażby na publikacje biuletynu „Światło Miłości” wydawane w Gdańsku formalnie przez wielbicieli Sathya Sai Baby, w którym jednak podstawia teksty własne pod nauki oryginalne Sathya Sai Baby, o czym wie tylko niewielkie grono zaufanych osób, w tym bliscy współpracownicy sekty Hanny Zdrojewskiej, Bogusław Posmyk i Elżbieta Garwacka, główny wydawca kwartalnika „Światło Miłości”. Hanna Zdrojewska nieformalnie patronuje Stowarzyszeniu Tu i Teraz, które jest takim świeckim organem sekty, jednym z wielu zresztą. Innym organem sekty jest warszawska Fundacja Świadomość Ziemi.

Ta niewysoka, pulchna kobieta na oko ma ponad 50 lat, nieco już siwe włosy, ale dobrze podbarwione. Mówi przytłumionym, cichym głosem, często powołuje się na swój autorytet naukowy, doświadczenia w wielu krajach, w tym w Anglii, Belgii, Niemczech, Kanadzie i w Indii. Rękoma wciąż wykonuje przed sobą koła. Kontroluje salę z pomocą nieco hipnotyzującego wzroku, dlatego detektywi spuszczają oczy w ziemię. Nawet gdy wydaje się całkowicie pogrążona w transie nawiedzenia przez Nowe Energie i Piąty Wymiar, potrafi nagle otworzyć oczy i sprawdzić, co robią pozostali.

Na kolejnym bloku zajęć, popołudniowych, jedna z naszych detektywek pyta o Mistrzów u jakich się uczyła. Hanna Szpilewska odpowiada, że „Mistrz” to mieszka w jej wnętrzu, a nauczyciele i mistrzowie, którzy „żyją, można ich dotknąć”, owszem miała, ale wyrosła ponad nich, bo teraz Najwyższa Boska Nowa Energia i Piąty Wymiar kieruje jej umysłem bezpośrednio, jednak w tym momencie nie może prowadzić zajęć, bo to jej zadanie. – Mój Mistrz uważa, że wszyscy ludzie są chorzy, więc wszystkich trzeba leczyć – dodaje jeszcze pewnym głosem – leczyć z ograniczeń i zaburzeń zmysłowych, uwolnić od ograniczeń seksualnych tak zwanej moralności publicznej czyli chrześcijańskiej obłudy minionej Ery Ryb.

Podobne zajęcia odbywają się co tydzień w 10-15 miejscowościach w całym kraju, nie tylko w Gdańsku, Gdyni i Sopocie, rejonie najbardziej masowo kontrolowanym przez sektę Przemiany, Nowych Energii i Wyższych Gęstości. Osoby, które zainteresują się wykładem na lekcjach u Hanny, zapraszane są na dalsze spotkania w prywatnych domach Hanny Szpilewskiej na kolejne nauki. Po kilkunastu miesiącach wspólnych spotkań stają się pełnoprawnymi członkami sekty, a muszą się spieszyć, bo Przemiana w Wyższą Gęstość jest tuż tuż, Nowe Energie działają coraz silniej. Potem ucieczka z sekty Hanny Zdrojewskiej jest już trudna i niebezpieczna. W działalność sekty w Warszawie jest zaangażoany Energetyczny Małżonek Hanny, pan Artur Zdrojewski z Warszawy, jako jeden z najbardziej przekształconych już nadludzkich bytów przemienionych przez Nową Energię, jaka rozlała się na Ziemi, a szczególnie w Polsce po 2012 roku, który był rzekomo przełomowy – wedle sekty. Ośrodki sekty są też w Tychach, Sosnowcu, Poznaniu, Szczecinie, Olsztynie, Wrocławiu, Łodzi, Elblągu, Lublinie, Krakowie, Bydgoszczy, Sieradzu, Łomży, a także w małych miasteczkach jak Chrząstowice w pobliżu Opola.

Kilka firm prywatnych i fundacji pracuje nad pozyskiwaniem funduszy na rzecz sekty Hanny Zdrojewskiej aka Szpilewskiej z Gdańska. Energetyczny Małżonek i tzw. Bliźniaczy Płomień Artur Zdrojewski wynajmuje w Warszawie pomieszczenia gospodarcze i biurowe dla Fundacji Lux Via kierowanej przez prezesa którym jest Tomasz Szokal-Egierd pochodzący z Olszyny koło Lubania, a rezydujący w Warszawie celem prowadzenia nie całkiem legalnych lub jak kto woli częściowo szemranych interesów. Fundacja zajmuje się głównie kombinowaniem jak nie płacić podatków i oszukiwać Urząd Skarbowy, w czym za ogromne pieniądze doradza także innym firmom. Fundacja pozyskuje ogromne pieniądze, także z funduszy europejskich, a dochody Artura Zdrojewskiego z wynajmu lokali dla Fundacji oraz hojne dotacje od Tomasza Szokal-Egierda i wspólników ze współpracujących firm i fundacji dla sekty Hanny Zdrojewskiej to nawet pół miliona złotych miesięcznie! W działalność Fundacji prowadzonej przez byłego lokalnego gangstera Tomasza Szokal-Egierda (ksywa „Szakal” mówi wszystko o prezesie) zangażowana jest cała jego rodzina, wszyscy krewni, rodzice, szczególnie matka Melania i siostra Aurelia Szokal-Egierd (razem ze swoją firmą), a także kilka konkubin mających nieślubne dzieci z prezesem Fundacji, a wykorzystywanych do niskopłatnej lub darmowej pracy na rzecz Fundacji. Tomasz Szokal-Egierd zwykle zwleka nawet z płaceniem alimentów dla matek swoich dzieci (gangsterzy lubią mieć po pięć i więcej konkubin, bo w razie problemów łatwo się ukrywać razem z bieżącą kasiorą (szmalem), żeby komornik nie zabrał), bo pierwszeństwo mają potrzeby Artura i Hanny Zdrojewskich oraz ich sekta Przemiana i Nowa Energia!

Przekonali się o niemożności opuszczenia sekty Hanny Zdrojewskiej z domu Szpilewskiej ci, którzy najpierw do sekty dołączyli, a potem postanowili ją porzucić, bo wyczerpała ich cierpliwość czy racjonalne zainteresowania mistycyzmem. Spośród kilkunastu byłych członków Sekty Przemiany i Nowych Energii, do których dotarli detektywi, tylko kilku zgodziło się z nimi rozmawiać. Pozostali żyją w strachu, często się ukrywają przed Hanną Szpilewską, która wymaga porzucenia dotychczasowych żon czy mężów i poślubienia nowych, takich z sekty, bardziej odpowiednich energetycznie. Mistrzyni Nowych Energii i Wyższych Gęstości nie wybacza zdrady, uczyła się uśmiercania na odległość metodami VooDoo (Wu-Du) oraz modlitwy śmierci od Kahunów na Hawajach i nie ma z nią żartów. Zresztą Hanna Szpilewska zawsze ich ostrzegała – wejście do struktury zamyka drogę powrotu, Przemiana w Nowej Energii jest drogą w jedna stronę. A jeśli ktoś spróbuje uciec – zwykła mawiać – czekać go może nawet rytualna śmierć. Zresztą jej przyboczni zachowują się jak zombi, co może świadczyć o pewnym opanowaniu rytuałów VooDoo (Wu-Du).

– W 2004 roku odkryłam przepiękne miejsce w górach. Położone między Czarną i Białą Wisełką, powyżej linii lasów, otoczone łąkami jest opuszczone gospodarstwo. Powyżej Barania Góra oraz inny szczyt o symbolicznej wysokości 1008 metrów. Jest to idealne miejsce dla kogoś, kto jak Mistrzowie Nowych Energii i Przemiany, czuje się predysponowany do budowania harmonii i dobrobytu w Europie. Wisła jest tą rzeką, która jest w sercu Europy i symbolicznie łączy, zasila i Wschód i Zachód, ale może też dzielić na dualizmy jeśli lider nie wzniesie się personalnie ponad podziały i nie nauczy się „zakopywać” dzielących rowów uprzedzeń, dogmatów, przekonań, języków. Jest to również idealne miejsce do szybkiego resetu energetycznego w Nowej Energii, bo obok genialnej Natury wokół, nawet sąsiedzi są bardzo życzliwi, co jest miłą odmianą w ciągle obecnych dziwnych polskich realiach. Nie sądzę, by ktoś kupił tą działkę a jeśli kupił by coś tam zbudował, bo jak dotąd żadne z miejsc, które niegdyś „zaklepałam” na ważne miejsca, nie znalazło nabywców albo kolejni inwestorzy rezygnowali bo jakoś nie zdołali zrealizować swoich inwestycji, a czasem ginęli w dziwnych okolicznościach, bo Bóg jest ze Mną. Aha, i to miejsce ma jeden ogromny plus – tylko mieszkańcy mogą tam dojeżdżać swoimi samochodami (bo dojazd jest częściowo w rezerwacie wzdłuż jednego ze źródeł Wisły i jego dopływu). Zresztą sama wioska też jest na terenie rezerwatu, co naturalnie ją predestynuje do fajnych ekologicznych rozwiązań odnośnie prądu, wody. No i jeszcze jest to wymarzone miejsce (kawałek od miasta, a więc z rozgwieżdżonym nocnym niebem) by kontynuować pasję astronomiczną. Ktoś przecież powinien „zmapować” punkty osobliwości – miejsc wchodzenia i wychodzenia z tuneli czasoprzestrzennych. Nowa aktualna mapa Układu Słonecznego, Galaktyki się przyda. Na początek pewnie Polski żebyśmy poruszali sie szybciej i komfortowo. No a poza tym trzeba przecież zakończyć te absurdalne kierunki prób wysyłania rakiet na Marsa czy do innych systemów w Galaktyce, podróżujących przez przestrzeń. Z jakiego prymitywnego channelingu korzystają Amerykanie czy Rosjanie, żeby mieć tak absurdalne nierealizowalne pomysły?! Szkoda na to i czasu, energii, ale także ogromnych ilości surowców traconych bezpowrotnie w kolejnych nieudanych próbach lotów kosmicznych. Wszyscy muszą nauczyć się podróżować tunelami czasoprzestrzennymi tak ja to robię i będę was nauczać. Musimy zebrać fundusze i zakupić to wspaniałe miejsce, bo ono czeka na Nas!

Sekta Hanny Zdrojewskiej jest w stanie szybko się zmobilizować i działać właściwie w każdym miejscu w kraju, posiada kilkanaście ośrodków, domów spotkań. Zazwyczaj zna środowisko swojej zombizowanej ofiary. To wynik wcześniejszego rozpoznania – każda osoba wstępująca do sekty wielokrotnie wypełnia kwestionariusze, w których podaje, gdzie mieszka, z kim się spotyka, gdzie pracuje czym się interesuje, w czym dotychczas brała udział, wszystko o rodzinie musi napisać. Późniejsze odnalezienie uciekiniera jest łatwe. – Hanna Zdrojewska z domu Szpilewska trzyma ją w prywatnym komputerze oraz w kilku chmurach internetowych. Jest tam kilka tysięcy adresów i telefonów – mówi informator detektywów, który nie zgadza się na publikację imienia ani nazwiska. Sekta zatrudnia własnych detektywów i adwokatów do ścigania opornych i krnąbrnych, czego przykładem jest pewna prawniczka ze słynnej kancelarii prawniczej w Warszawie, która nawet potrafi jeździć do „konkurencji”, która Hannie Zdrojewskiej aka Szpilewskije „odbiła” czy „przejęła” uczniów i domagać się ich powrotu lub zadośćuczynienia w formie odszkodowania. Niektórzy uczniowie Hanny Szpilewskiej Zdrojewskiej są wyszkoleni, aby chodzić na zajęcia grup które się jej nie podobają lub które uważa za konkurencyjne zagrożenie, gdzie mają wszczynać zadymy przeciwko prowadzącym, negować nauki konkurencyjnych liderów, stawiać absurdalne oszczercze zarzuty prowadzącym, zbierać w przerwach telefony i adresy uczestników celem ich późniejszego nękania i nachodzenia przez misjonarzy sekty Zdrojewskiej, oscentacyjnie opuszczać zajęcia pozostawiając smrodek i domagając się zwrotu wniesionej opłaty za kurs czy warsztat. Dobra rada detektywów, wyprosić lub wyrzucić taką zadymiarę z zajęć (w większości bowiem to kobiety o prymitywnie pretensjonalnym głosie), i nie zwracać wniesionych przez osobę opłat za zajęcia, co zmniejsza częstotliwość nachodzenia przez wytrenowane do akcji rozrabiackich sekciary nasłane przez Hannę Szpilewską aka Zdrojewską.

Sekta Przemiany i Nowej Energii robi wszystko, by zatrzymać swoich członków, bo każda wtajemniczona osoba oznacza konkretne dochody – pieniądze z zajęć rzekomej Przemiany Wewnętrznej dokonującej się w „Świętej Obecności” Mistrzyni Nowej Energii i Wyższej Gęstości Hanny Zdrojewskiej aka Szpilewskiej, jakie sekta prowadzi w każdym większym mieście w Polsce. – Naciskano na nas, żeby organizować jak najwięcej zajęć, głównie w domach kultury – opowiada Karolina z Gdańska, która ukrywa się przed sektą Zdrojewskiej i jej Nowymi Energiami Przemiany w jednym z odleglejszych państw europejskich. Pieniądze oddawali liderom sekty, Mistrzom Nowej Energii. Dodatkowo każdy z uczniów sekty Hanny Zdrojewskiej oddaje swojej Mistrzyni Nowych Energii 10 procent dochodów, a Mistrzów Nowych Energii jest coraz więcej, działają nawet wielotysięczne grupy zainteresowanych na Facebooku. Najczęściej jest to 300-500 złotych miesięcznie. – Dlatego werbowaliśmy członków jak i gdzie się dało. Dziś wiem, że to było tworzenie duchowych „macdonaldów”, które miały po prostu dla nas produkować pieniądze – opowiada Agnieszka, była członkini sekty z Gdańska.

Innym źródłem dochodów są wydawnictwa, głównie przemówienia Hanny Szpilewskiej: książki i broszury, do których kupowania zobligowani są członkowie Przemiany. – W Przemianie u Hanny Zdrojewskiej są mrówki i liderzy, Mistrzowie Nowych Energii. Mrówki pracują, a mistrzyni żyje z ich dotacji – opisuje Anna, była członkini sekty z Częstochowy. Ten system werbowania działa do dzisiaj. – Organizują zajęcia pod coraz to nowymi zmienionymi nazwami, do 2012 były to hasła Nowej Ziemi i Transformacji 2012,a le koniec świata się nie udał, trzeba było wymyślić coś nowego. Zależy, co jest modne – a to mistyka i duchowość chrześcijańska, a to namaszczanie świętymi olejami, a to wchodzenie w wyższy wymiar, parę lat temu w Czwarty Wymiar, a teraz w Piąty Wymiar. Ale wciąż chodzi o to, żeby złapać w sieć sekty jak najwięcej ludzi – twierdzi była członkini sekty Anna z Częstochowy.

– Jest teraz czas by wykorzystać wszystkie swoje talenty, umiejętności, wykształcenie i pasję by realizować marzenia i zaspokajać potrzeby, w szczególności te długo zapomniane i długo ignorowane, seksualne fantazje. To są plany – możliwości, realne do zrealizowania relatywnie szybko pod warunkiem, że oczyści się szybko plany subtelne oraz te wszystkie śmieci w podświadomości, by gdy nastąpi ta „chwila zero” natychmiast potem realizować to czego pragniemy, a nie być oblepionym dawnymi śmieciami. Kosmos na nas czeka, ale trzeba definitywnie zostawić astral, który zniekształca percepcję i uniemożliwia życie na maksa. Astral nigdy nie daje energii na spełnione życie, wszystko zawsze oddala się w czasie na wieczne „nigdy”. Owszem ma się miłe odczucia, w szczególności w białym astralu, ale one nie prowadzą do spełnionego życia, ale są chwilową lub dłuższą ułudą i zawsze odbierają nam faktyczną energię realizacji w życiu, bo po prostu ktoś nam ją zabiera w zamian za tą ułudę. W czarnym astralu można zaś w nieskończoność walczyć z siłami ciemności, i stale wyłaniają się inne, nowe, i z założenia ta walka nigdy się nie kończy, bo nie jest to w interesie istot, które karmią się tą walką i naszymi emocjami. Tylko dysponując własną wolną wolą i wewnętrzną czystością, prawością można „wyjść” z tej pułapki i po prostu zintegrować te plany i dokonać globalnego resetu w skali całej planety. Jest to indywidualny proces dla każdego i każdy sam najlepiej wie co jest największą jego słabością, co jest największą mocą i czy chce żyć naprawdę na maksa swoim własnym spełnionym życiem, a co zaczyna się dziać samo w mojej Świętej Obecności. Pragnienie życia w Obecności Mojejgo majestatu jest największą mocą, która przynosi szybką i wspaniałą Przemianę w krótkim czasie, mało tego jest to Przemiana budująca, fajna, bo szybko i naturalnie odzyskujemy siebie i swoje na powrót piękne życie, nowe życie w Nowej Erze, w Złotym Wieku do jakiego przechodzimy wspólnie czasoprzestrzennymi tunelami wyższej kosmicznej świadomości.

Detektywi przeniknęli do środka zaskakująco dobrze zorganizowanej struktury sekty Przemiany i Nowych Energii. W tej grupie pozornie nieszkodliwych dziwaków – wyznawców swoistej odmiany amerykańskiego z pochodzenia New Age, każdy ma swoje miejsce, każdy dostaje precyzyjnie określone zadania. Przywódcy potrafią być mili, łagodni, wręcz opiekuńczy, ale kiedy przychodzi odpowiedni moment, straszą, szantażują, napadają i zmieniają się w niebezpiecznych fanatyków gotowych wykonać każdy rozkaz Hanny Zdrojewskiej aka Szpilewskiej. Pytani o udokumentowane przez detektywów fakty – albo milczą, albo zaprzeczają a bywa, że udają, że nic nie wiedzą (tak tylko wpadli, zobaczyć co to jest i nie mają zdania jeszcze). Ale ich sekta nosi wszystkie znamiona groźnych amerykańskich sekt i niebezpiecznych kultów: od Koresha po Świątynie Ludu Jonesa – głosi ekstremalne wizje unicestwienia struktur państwa i kościołów chrześcijańskich, stosuje psychiczną i totalitarną fizyczną oraz psychiczną kontrolę członków. Wykorzystuje „wiernych” dla zysku wąskiej grupy „duchowych” przywódców zwanych Mistrzami Nowych Energii.

Ci, którzy opuszczają sektę Nowych Energii, muszą liczyć się z poważnymi szykanami – od gróźb i szkalowania po napady i podpalenia. Sekta ma pieniądze – każdy zaangażowany członek oddaje liderom Przemiany i Nowych Energii 10 procent swoich dochodów. Spore kwoty przynoszą też organizowane w całym kraju płatne kursy przebudzenia i nowej świadomości, samouzdrawiania, „rozpoznania własnej kobiecości”, „obudzenia wewnętrznej dziwki” czy rzekomej medytacji chrześcijańskiej. To tam zaczyna się proces werbunku nowych członków sekty Hanny Zdrojewskiej. Setki osób spędzających w ten sposób wolny czas w domach kultury i w wynajętych salach szkolnych nie ma pojęcia, na jak niebezpieczną ścieżkę wchodzi. I że ktoś próbuje zdobyć ich dusze, by potem wydrenować kieszenie albo wykorzystać do drenowania kieszeni innych.

– Każdy może się mylić i powielać te same błędy z życia na życie, ale przychodzi już ostateczny czas by je zostawić i stać się tak doskonałą istotą jak jest się faktycznie w czystej matrycy jakiej jestem dla Was Doskonałym Wzorem. Był czas bardzo trudny, gdzie astral uwikłał wszystkich, niestety łącznie z największymi ziemskimi mistrzami duchowymi – stąd te mity o religii i jej mocy pochodzącej od wielu by ostatecznie pokonać „demony”. Ale ten czas niemożności na szczęście się kończy i pora by każdy żył na swoją prawdziwą kosmiczną miarę wedle wzoru jaki wam ukazuję! Liczę na Waszą niezwłoczną konkretną odpowiedź i przyłączenie się do Naszej Misji Przemiany! Stawajcie się Mistrzami Nowej Energii! – usilnie wzywa Hanna Zdrojewska podpisując się czasem jako Hanna Szpilewska, a czasem jako Kapalini albo Kapali Nari.

Przemiana jest jak kameleon, co sama nazwa nawet sugeruje – raz łagodnie ciepłym kobiecym głosem Mistrzyni Nowych Energii Przemiany Hanny Szpilewskiej nawołuje do miłości, by za chwilę wybuchnąć zapowiedzią dokonania mordu rytualnego na uciekinierach, którzy raczyli chociażby okazjonalnie pojawić się na zjęciach w jakiejś konkurencyjnej grupie, a Szpilewska w innych grupach ma swoje wtyki, informatorów, którzy uczynnie donoszą kto się tam pojawia. Członkowie sekty to także ludzie wykształceni, ze stopniami naukowymi, co nie przeszkadza im na co dzień fanatycznie oddawać się destrukcyjnej religii Nowej Ery i Transformacji w Piąty Wymiar. Czas jest bowiem naprawdę bliski, przynajmniej wedle Hanny Zdrojewskiej z domu Szpilewskiej, ciągle zameldowanej w domu rodziców w Gdańsku przy ulicy Leszka Białego 49, gdzie jest jedna z trzech kwater Mistrzyni Nowej Energii znanej też jako Hannah lub Hanah. Mistrzyni Przemiany i NE często bywa w swojej willi w Gdyni, w pobliżu gdzie mieszka już dorosła nieślubna córeczka z czasów panieńskich, a przecież trzeba pomatkować trochę na odległość, gdy z bliska nie można bo dorosła już Julitka nie zamierza spotykać się z „mamusią”, która zafundowała jej Dom Dziecka i kilka rodzin zastępczych, gdyż odrzuciła rolę prawdziwej kobiety Matki Polki, samotnej, bo ojciec dziecka, jak zeznał w sądzie rodzinnym: „z tą chodzącą demagogią nie chce mieć nic wspólnego”. Świętobliwa rola Matki Boskiej Galaktycznej jak widać jest znanym z psychologii klinicznej zjawiskiem kompensacji roli jaka została stłumiona w niechlubnej młodości i może czas już jest bliski – żeby psycholodzy i psychiatrzy pomogli rozwikłać ten problem.

Szkodliwa sekciarska działalność Hanny Zdrojewskiej aka Hanny Szpilewskiej przypomina jako żywo działalność kilku innych nawiedzonych czy zaburzonych liderów własnych sekt i psychosekt o charakterze satanistycznym i lucyferycznym oraz psychiatrycznym, jak słynny z nieudanego odjazdu ufologicznego w wyższe wymiary Edward Mielnik którego klonowało i naśladowało wiele osób chociaż leczył się ze swoich halucynacji w kilku zakładach psychiatrycznych, Zbigniew Jan Popko z Rusinowic koło Lublińca (załózyciel lucyferycznej sekty satanistycznej rodem z astralnych piekieł Oriin), Grzegorz Kaźmierczak z Chrząstowic na opolszczyźnie, Andrzej Struski (pseudo wynalazca i rzekomy szaman, ukrywa się przed alimentami i wyrokiem za pedofilię), Edyta Anna Słaboszewska z Sosnowca także promująca sektę Lightworkersów (Lucyferian) pod hasłami Mistrzowie Nowej Energii, Paulina Magdalena Moskalik z Częstochowy pseudoradiestetka działająca głównie w Bielsku-Białej, Renata Szwedek nawiedzona o ksywie Vanessa Ferrari i Czarny Turmalin z Piotrkowa Trybunalskiego pseudo jasnowidz i pseudo blogerka modowa lub Mirosław Mazur z Kępy Polskiej (zlicytowany przez komornika, bo myślał, że demony spłacą jego długi w cudowny sposób). Wszystkich oczywiście nie sposób wymienić, i nie to jest celem naszego artykułu. Z bardziej znanych postaci, w sekcie Hanny Zdrojewskiej aka Hanny Szpilewskiej jest m.in. znany astrolog emigrant z Nepalu, Lakszman Kandel i jego żona Helena Kandel z Warszawy nazywana także Ammą, co świadczy o szczególnej pozycji w sekcie. Piotr Harmoza, fizjoterapeuta i lider lokalnej niebezpiecznej polityczno-terrorystycznej sekty Falun Dafa z Gdańska, masażystka seksualna Halina Kabat z Gdańska czy Krzysztof Reiman ze Świebodzina znany ze skandali seksulanych i oszustw matrymonialnych to już „drobiazgi”. Hanna Zdrojewska znana jest ze swoich zamiłowań do tak zwanej unowocześnionej zachodniej Tantry Seksualnej, znanej z licznych skandali z wykorzystaniem seksualnym, przemocą, szantażami i gwałtami pod szyldem Nauki Miłości jak Tantra Love, Tantra Serca, Zachodnia Tantra i podobne, a swobodną ekspresję pokazowych seksualnych orgazmów wdrożyła w swoich licznych grupach na terenie Polski. Warto pamiętać, że takie sekciarskie wybryki seksualne robią zwykle osoby zboczone seksualnie, a obnażanie publiczne zachowań kopulacyjnych znane jest m.in. wśród karalnych zboczeń seksualnych jak ekshibicjonizm.

Hanna Szpilewska w młodości

W 2004 roku, za zbyt ostre protesty przeciko „złu tego starego świata”, Hanna Szpilewska została aresztowana i z powodu swojego zachowania skierowana na przymusowe leczenie psychiatryczne w szpitalu psychiatrycznym w Starogardzie Gdańskim, a potem w Świeciu. W areszcie przedstawiała się jako Matka Boska, Macierz Narodu Polskiego, Najwyższa Bogini, Królowa Pokoju, Najwyższa Mistrzyni Nowej Ziemi. Po kilku miesiącach jednak uznano ją za niegroźną dziwaczkę, która nie zagraża porządkowi publicznemu, a zbytnie nawiedzenie i transy z przekazami channelingowymi jakich udzielała psychiatrom, psychologom, pielęgniarkom i pacjentom może tonizawać lecząc się ambulatoryjnie. Nie przejawiała agresji, nie atakowała nikogo fizycznie, tylko nieustannie kazania wygłaszała, nawet dostając silniejsze dawki leków psychotropowych, co psychiatrzy uznali za lekooporne, nieszkodliwe nawiedzenie (misjonarstwo nie jest formalnie chorobą psychiczną), chociaż wygłaszane treści nawet pacjenci oddziałów psychiatrycznych uważali za dziwaczne. Biseksualność przejawiana przez Hannę Szpilewską uważana jest aktualnie za normalną orientację seksualną, zatem nie podlega przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu. Psychiatrzy jednakże odmówili ujawnienia szczegółów i incydentów z leczenia, powołując się na obowiązująca w Polsce zasadę tajemnicy lekarskiej o swoich pacjentach.

Aktualnie, sekta Przemiany i Nowej Energii jest na tyle sprytna, że zatrudnia kilkunastu prawników do uciszania ewentualnych adwersarzy, którzy ośmielają się krytykować publicznie jej niechlubną działalność, co warto pamiętać, oznacza w Polsce ciąganie po sądach i prokuraturach, a także płacenie odszkodowań na rzecz sekty i jej szefowej, leczonej psychiatrycznie Hanny Szpilewskiej aka Zdrojewskiej. Nasz portal jednakże siedzibę ma w USA, gdzie na szczęście obowiązuje Pierwsza Poprawka do Konstutucji i możemy także jako Polonia w USA pisywać o problemach nękających naszą starą Ojczyznę Polskę, a jednym z tych problemów są niebezpieczne i szkodliwe społecznie sekty i toksyczne kulty, podobnie zresztą jak w USA, gdzie kilka z nich znanych jest ze zbiorowych samobójstw, bo liderzy byli bardzo sfrustrowani tym, że Nowy Świat, Nowa Ziemia i Nowe Niebo ani Złoty Wiek – jakoś nie chciały w sensownie szybkim czasie zstąpić i wszystkich przemienić w anioły i bóstwa, a adwersarzy sekt cudownie przerobić w wiernych wyznawców…

Wasz Anatol Antysektowicz”Akatol”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: