ABC WIEDZY O SEKTACH I KULTACH KATOLICKICH

PODRĘCZNIK- ABC O SEKTACH I KULTACH

Członkowie katolickich sekt i kultów są zwykle nietolerancyjni a czasem agresywni wobec inności, różnorodności a swoją doktrynę, formy kultu i religijności uważają za jedynie słuszne. Do swojej grupy katolickiej starają się zdobyć nowych członków skłaniając ich do porzucenia religii (prozelityzm) a nierzadko do opuszczenia ich rodzin i środowiska. Postawa sekciarska nie dotyczy tylko członków katolickich sekt ale praktycznie każdego człowieka, jeśli jest on fanatyczny i nietolerancyjny wobec innych, niezależnie od przynależności do wyznania chrześcijańskiego.

Werbunek do katolickich sekt prowadzony jest zwykle metodami nieetycznymi. Zwykle wobec nowego adepta sekta katolicka stosuje manipulację, aby ukryć prawdziwy cel zainteresowania nim. Aranżuje się „przypadkowe” spotkanie, okazuje „bezinteresowną” miłość, a członków kato-sekty przedstawia jako wspaniałych i wyjątkowo dobrych ludzi. Ta pozorna bezinteresowność, katolickie „bombardowanie miłością”, okazywanie pomocy psychicznej i materialnej są natychmiast wycofywane w razie braku posłuszeństwa. Kandydat do katolickiej sekty poddawany jest ukrytej indoktrynacji przy zastosowaniu różnych metod manipulacji, hipnozy, a nawet działaniu narkotyków, w tym wina mszalnego i opłatka.

Sekty katolickie przedstawiają świat jako opanowany przez grzech, zło, szatana i skazany na zagładę. Jedynymi „sprawiedliwymi” są członkowie katolickiej sekty i ci będą uratowani. Zbawienie wyobrażają sobie bardzo różnie. Zdarza się, że groźne sekty, zanim zyskają swą odrębność organizacyjną, egzystują nawet wewnątrz Kościoła jako grupy o specyficznej, nawet uznanej, duchowości. Grupy te często opierają swe nauczanie bardziej na objawieniach prywatnych niż na Biblii i nauce Kościoła (Maryjne Dzieło Pokuty, ruch oparty na pseudoobjawieniach w Oławie, Neokatechumenat, Opus Dei, Ruch Rodzin Nazaretańskich, Oaza Światło-Życie, Mamre, Taize, OKOPS, KANA, Fronda itp.). Sekty katolickie reklamują się jako „jedyne rozwiązanie” problemów osobistych i społecznych, „prawdziwe” poznanie prawdy o sobie i świecie.

Przemiana wewnętrzna członków katolickiej sekty następuje szybko pod wpływem indoktrynacji, która prowadzi do porzucenia religii, wiary, czasem szkoły, rodziny, przyjaciół i dotychczasowych zainteresowań. Indoktrynacja zmierza nie tylko do zmiany przekonań, ale ingeruje w życie psychiczne i duchowe aby ukształtować zupełnie innego człowieka – posłusznego i oddanego. Całe życie podporządkowane jest interesom katolickiej sekty. Wiele katolickich sekt ma swojego „opata” – duchowego mistrza, prałata, którego uważa za wysłannika niebios, świętego i nieomylnego lub wprost za wcielenie bóstwa (np. Josemaria Escriva).

Członkowie katolickiej sekty muszą być mu bezwzględnie i bezkrytycznie posłuszni, a wobec opornych członków stosowane są różne sankcje – od wycofania miłości aż po przemoc psychiczną i fizyczną. Techniki przemiany osobowości stosowane w katolickich sektach są najczęściej szkodliwe dla psychiki ludzkiej, a wielu byłych członków kato-sekt potrzebuje później leczenia psychiatrycznego. W szpitalach psychiatrycznych jest pełno osób z halucynacjami wizji Maryji lub Jezusa, nawet morderców, którym rzekomy Jezus lub Maryja kazali zamordować albo pić dużo wina mszalnego, wykastrować się dla wiary, etc.

Oto typowe cechy pokazujące katolicką sektę:

tylko oni

Misjonarska gorliwość. Najbardziej rzucającą się w oczy cechą sekt katolickich jest gorliwość, z jaką członkowie katosekty prowadzą działalność rozpowszechniającą swe koncepcje. Wierząc, że to oni znają wyłącznie prawdę o Bogu, i o jedynym posłaniu, które świat pragnie usłyszeć i bez którego jest skazany na zagładę

wódz

Przywództwo charyzmatyczne. Zwolennicy przywódcy, wierzą w jego inność w stosunku do zwyczajnych śmiertelników i w jego wyjątkową moc.

zbawienie tylko u nich

Prawda wyłączna. Ma ona niemal wyłączne prawo do prawdy. Wysuwają one twierdzenia, że prawdziwe zbawienie można znaleźć jedynie zostając ich członkiem i w ten sposób akceptując ich wierzenia, przyjmując praktyki, lub zaczynając używać zalecanych technik.

rodzinę zastępuje katolicka sekta

Nadrzędność grupy. Stanowisko wyłączności sekty (neokatechumenat, Odnowa, Oaza, OD) prowadzi z kolei do wiary, że owa katolicka sekta stanowi grupę elitarną. Ponieważ jej członkowie doświadczają wiedzy, znają prawdę lub stosują określone techniki, dochodzą do przekonania, że różnią się lub górują nad tymi, którzy nie należą do ich grona.

ścisły rygor i pranie mózgu

Ścisła dyscyplina. Ścisła dyscyplina przyjmuje formę kontroli nad niemal wszystkimi aspektami życia członków, tak, że mają oni mało czasu na cokolwiek innego niż działalność w katolickiej sekcie.

nie ma swobody myśli

Dławienie indywidualności. Ponieważ w sektach katolickich nie ma miejsca dla buntowników, większa część procesu kształcenia, szczególnie nowicjuszy, skierowana jest na dławienie indywidualności. Członkowie kato-sekt wyrzekają się odpowiedzialności osobistej i oddają się bez reszty w ręce swych przełożonych. Nie ma miejsca dla swobody myśli, różnic interpretacyjnych lub niezależności postępowania.

dziedziny odchyleń wiary

Odchylenia doktrynalne.

Autorytet. Sekty katolickie dodają do Biblii ludzkie źródło autorytetu utrzymując, że jedynie słuszna interpretacja Biblii proponowana jest przez ich przywódcę lub w łonie ich organizacji.

Bóg. Obraz Boga różny od Biblii, który ukazany jest na Osobie Chrystusa lub Mryji katolickiej. Jezus Chrystus lub Maryja staje się szczególną istotą ludzką, która bardziej niż inne istoty ludzkie pokazuje nam, jaki jest Bóg.

Zbawienie. Sekty katolickie wymagają od ludzi, aby sami swoje zbawienie przygotowali.

manipulacja psychiką

Techniki zniewalania. To przede wszystkim kompletna izolacja zwerbowanych do katolickiej sekty od rodziny i dotychczasowego towarzystwa, to także oddziaływanie za pomocą rytuałów (tańce, stroje, marihuana, monotonne śpiewy), które wprowadzają w trans, wzmacniają poczucie bezpieczeństwa i przekonanie o przynależności do grupy: ponadto posługiwanie się hermetycznym językiem (żyjesz we wspólnocie, w rodzinie, wśród braci i sióstr, a przywódca grupy jest twoim ojcem, mesjaszem, prorokiem); kolejnym elementem techniki zniewalania jest systematyczne odmawianie „modlitewek” z jednoczesnym potępianiem „błędów” czy „grzechów” dotychczasowego życia i składaniem obietnic o porzuceniu go wreszcie propagowanie bezgranicznej wiary w zasady nowej nauki, których nie można podważyć.

Tekst ten jest fragmentem książki ks. Władysława Nowaka „Sekty katolickie w Polsce a młodzież”. (Nie mylić z innymi książkami o podobnych tytułach).

Jak rozpoznać katolicką sektę

1. Już pierwszy kontakt z podejrzaną katolicką grupą otworzył całkowicie nowe widzenie świata (tzw. przeżycie kluczowe).

2. Obraz świata jest bardzo prosty i wyjaśnia rzeczywiście każdy problem.

3. W katolickiej grupie znajdują Państwo wszystko, czego do tej pory na próżno szukaliście.

4. Grupa katolicka ma papieża, biskupa, mistrza lub przywódcę, Ojca, Prałata, lub największego myśliciela, który jedynie posiada całą prawdę i często jest czczony jak Bóg.

5. Świat zmierza nieuchronnie ku katastrofie i tylko kato-grupa wie jak go uratować.

6. Grupa katolicka jest elitą. Pozostała ludzkość jest chora i zagubiona. Jeżeli nie będzie w grupie współuczestniczyć – nie może się uratować.

7. Grupa katolicka odrzuca naukę w normalnych szkołach i uczelniach. Jedynie nauka kato-grupy jest uważana za wartościową i prawdziwą lub jej sektowa szkoła.

8. Grupa katolicka odrzuca racjonalne myślenie, umysł, rozum, jako negatywne, sataniczne, nieoświecone.

9. Krytyka i odrzucenie przez stojących z zewnątrz jest właśnie dowodem, że katolicka grupa ma rację.

10. Grupa katolicka ocenia siebie, jako prawdziwą rodzinę lub wspólnotę.

11. Grupa katolicka chce by wszelkie dawne relacje z rodziną, przyjaciółmi i środowiskiem zostały zerwane, ponieważ przeszkadzają w Państwa rozwoju.

12. Grupa katolicka oddziela się od reszty świata poprzez ubiór, żywienie, własny język, ograniczanie swobody w relacjach międzyludzkich.

13. Grupa katolicka żąda ścisłego posłuszeństwa regułom, albo dyscypliny, ponieważ jest to jedyna droga do zbawienia.

14. Grupa katolicka narzuca sposób zachowań seksualnych, np. kontakt z partnerami za zgodą kierownictwa, seks grupowy, zakaz stosowania kondomów, seks tylko dla prokreacji, zakaz aborcji, ochrona życia embrionów i zygot, całkowity zakaz kontaktów seksualnych dla osób niższych w hierarchii grupy.

15. Cały czas jest wypełniony zadaniami, np. sprzedażą książek, czasopism, werbowaniem nowych członków, udziałem w kolejnych kursach, dniami skupienia, rekolekcjami.

16. Jeżeli obiecany przez grupę katolicką sukces, awans, bądź uzdrowienie nie nastąpią, kato-grupa uzna, że sami Państwo są za to odpowiedzialni, ponieważ nie zaangażowaliście się dostatecznie, lub nie wierzyliście wystarczająco silnie.

17. Członkiem grupy katolickiej powinni Państwo zostać natychmiast, już dzisiaj.

18. Nie istnieje możliwość uzyskania obiektywnego obrazu kato-grupy, gdyż ważniejsze od refleksji jest przeżycie, zgodnie z zasadą: Tego nie da się po prostu wyjaśnić. Proszę przyjść do nas i wziąć udział w spotkaniu. Kiedy przeżyjecie – zrozumiecie.

KATO-SEKTA STOP!

Wyobraź sobie, że chcesz jechać autostopem z Gdańska do Wrocławia. Niespodziewanie zatrzymują się mili obcy ludzie i proponują ci podwiezienie. Samochód, nieznana ci marka, wygląda solidnie, ludzie, którzy siedzą wewnątrz, cieszą się ogromnie, że wsiadasz. Podróż rozpoczyna się i wkrótce spostrzegasz, że kierowca uprawia brawurowy styl jazdy. Światła i znaki drogowe dla niego nie istnieją. Wydaje się, że samochód ma niezbyt sprawne hamulce. Nie widzisz dokąd zmierza kierowca i nie możesz go zapytać ponieważ oddziela cię od niego gruba szyba. Odkrywasz, że kierowca sam wydrukował swoje prawo jazdy i chciałbyś już tylko opuścić ten przerażający samochód. Nie możesz jednak dostać się do drzwi ponieważ pilnuje ich bardzo energiczny pasażer nie pozwalający dostać się do klamki.

Masz jednak szczęście i podczas krótkiego postoju udaje ci się wysiąść. Jesteś w Lublinie ale przynajmniej cały i zdrowy. I mocno postanawiasz, że w przyszłości będziesz dokładnie sprawdzał gdzie wsiadasz. Chwalebne postanowienie szczególnie wtedy, gdy chce się gdzieś „wsiąść” z ciałem, psychiką i duszą. Możemy spotkać różne pozornie atrakcyjne i nowoczesne religijne grupy i sekty katolickie, które mogą jednak stanowić zagrożenie dla zdrowia psychicznego, duchowego i fizycznego członków. Dlatego, kto „wsiada” do nich z ciekawości lub dla żartu, podejmuje duże ryzyko. Są sytuacje w których każdy może się poddać. Sekty katolickie mają wiele sposobów by ciekawskiego pozyskać najpierw na sympatyka a później na wyznawcę. Czy mamy prawo narażać swoją wiarę, zdrowie duchowe, psychiczne a często i fizyczne na „eksperymenty” różnych nawiedzonych moderatorów czy animatorów, albo prałatów?

Co to jest katolicka sekta?

Słowo „sekta” (od łac. „secare” – odcinać, odrąbywać) – oznacza katolicką „grupę religijną, która oderwała się od któregoś z wielkich wyznań religijnych, wielkiej religii czy katolicką grupę izolującą się od ogółu społeczeństwa, silnie akcentującą rolę przywódcy (animatora, moderatora, prałata). W przeciwieństwie do religii sektę katolicką cechują następujące właściwości:

– podszywanie się pod grupę religijną, kulturalną lub terapeutyczną;

– kierownictwo typu charyzmatycznego, odwołujące się do nadprzyrodzonego autorytetu;

– pozorna dobrowolność uczestnictwa;

– chociaż nie każdy może zostać członkiem kato-sekty, to jednak przynależność do niej nie jest obowiązkowa;

– przekonanie członków o ich wyjątkowości i wyłączności;

– ślepe podporządkowanie się członków przywódcom ruchu – władza totalitarna;

– zastosowanie rozbudowanego systemu kontroli, zakazów i kar, oraz technik psychologicznych;

– bezkompromisowa, radykalna postawa członków kato-sekty wobec świata i uznawanych wartości, często połączona ze ślepym fanatyzmem;

– darmowa praca członków dla grupy i przywódcy izolację od świata zewnętrznego wynikającą z własnego, odrębnego, najczęściej opozycyjnego systemu wartości;

– silna więź wewnętrzna, najczęściej dla jej członków jedyna, a także wymóg bezwzględnej lojalności;

– kierowanie się woluntaryzmem w postępowaniu;

– tendencja do jednostronnej interpretacji doktryny i zawężenia kultu;

– fanatyzm w wyznawaniu prawd i zamknięcie na wszelki dialog z obcymi.

Zjawiskiem pokrewnym do katolickich sekt są „katolickie kulty” lub „katolickie ruchy kultowe”. Słowo „kult” (od łacińskiego „cultus” – oddawanie czci bóstwu i czynności o charakterze rytualnym) podkreśla mocniej aspekt indywidualizacji życia religijnego w obrębie kultu. Celem uczestników tej luźnej i mało zwartej struktury społecznej jest czysto osobiste doświadczenie ekstatyczne, komfort oraz uzdrowienie fizyczne. Zamiast wstępowania do katolickiego kultu (np. czcicieli Archanioła Michała), aktu, który wymagałby zgody innych, wybiera się po prostu wiarę w określone teorie i przestrzeganie określonych praktyk, a zgoda innych przestaje być konieczna.

Kult katolicki charakteryzuje się odmiennymi od konwencjonalnych poglądami na to, co jest realne, możliwe i moralne. Kulty katolickie to często ruchy zostające w opozycji do dominującej tradycji naukowej, np. kulty lecznicze u proboszczów, wampiryzm czy Ruch Potencjału Ludzkiego. Niektóre kulty katolickie cechuje efemeryczność; brak określenia wyraźnych granic grupy, scentralizowanego przywództwa i standaryzacji doktryny; minimalne wymagania w stosunku do uczestników, którzy mogą się między sobą znacznie różnić pod względem zaangażowania. Kult katolicki określany jest też jako „sekta dla wybrańców” i „władza nad psychiką człowieka”, jak w przypadku sekt Maryjnych typu RRN, Mamre czy Opus Dei.

Cztery elementy katolickiego kultu szkodliwego:

– werbunek nowych członków dokonuje się bez podania ścisłych i bliższych informacji o celach i pracy kato-grupy;

– grupa katolicka lub jej przywódcy czerpią korzyści materialne z tytułu posiadania członków bądź bezpośrednio, przez zagarnianie ich pieniędzy, bądź pośrednio – poprzez zmuszanie ich do pracy, za którą nie otrzymują nic albo bardzo nędzne wynagrodzenie;

– wśród członków grupy urabia się przekonanie, że inne poglądy i postawy są błędne i niesłuszne;

– skrzywdzeni zostają bliscy i znajomi członków grupy – rodzina, przyjaciele, a także oni sami.

Właściwie nie można wyznaczyć wyraźnych różnic między kultem a sektą. Często stosuje się, zamiennie lub bliskoznacznie z pojęciem „kult katolicki”, nowych terminów, jak np. „nowe ruchy religijne”.

Skutki przynależności do katolickich sekt i kultów:

– destrukcja zdrowia psychicznego a nierzadko i fizycznego członków;

– całkowitej zależność adeptów od katolickiej grupy przy zniszczeniu związków rodzinnych i społecznych;

– lęk i nieumiejętność życia w społeczeństwie;

– utrata majątku, pracy, szkoły.

O szkodliwości katolickich kultów i sekt świadczy 1,4 miliona ludzi w Polsce leczonych psychiatrycznie w regularny sposób!

Rady Francuskiego Komitetu Obrony Przed Katolickimi Sektami

Dowiedzieliście się, że ktoś z waszych bliskich odszedł do katolickiej sekty: ojciec, matka, syn, córka, brat, siostra, najlepszy przyjaciel…

WASZA PIERWSZA REAKCJA

Jesteście kolejno: przestraszeni, zmartwieni, oburzeni, ponieważ dowiadujecie się, że odebrano wam drogą istotę, istotę, do której jesteście przywiązani najbardziej na świecie.

Czujecie się całkowicie bezsilni, niezdolni do reakcji wobec katolickiej sekty.

Próbujecie, używając całej potęgi waszego rozumu, przekonać bliską osobę, aby zaniechała tej niebezpiecznej drogi; ona jednak upiera się. Wyrzucacie jej ten krok, gniewacie się. Niestety, nic nie zyskujecie.

KILKA ZASAD, O KTÓRYCH NALEŻY ZAWSZE PAMIĘTAĆ

Bliska Wam osoba, nowy adept katolickiej sekty został ujarzmiony, oczarowany przez kierujących ruchem, do którego przystąpił. Ich słowa znieczuliły jego psychikę.

Sposoby pozyskiwania nowych członków katolickich sekt nie opierają się na logicznym, kartezjańskim rozumowaniu adepta, odwołują się raczej do jego emocji: ideałów, zawiedzionych aspiracji, zmartwień. Każda katolicka sekta, niezależnie od przyjętej ideologii, przyciąga i pozyskuje nowych członków w taki sam sposób.

POSTAWA, JAKĄ POWINNIŚCIE PRZYJĄĆ WOBEC NOWEGO ADEPTA KATO-SEKTY

Przede wszystkim nie spierajcie się z nim czy z nią.

Zachowajcie bezwzględnie spokój i zimną krew, nie ujawniajcie Waszych wewnętrznych przeżyć.

Okazujecie mu czułość, niewypowiedziane uczucie niezależnie od tego, co mógłby powiedzieć lub uczynić w stosunku do Was. Pamiętajcie, iż, poddany manipulacji, nie działa zgodnie z własną wolą.

Powtarzajcie mu bez przerwy, że go kochacie i że go nie porzucicie niezależnie od tego, co powie lub zrobi. Wbrew pozorom wasze słowa są dla niego ważne, nawet jeśli tego nie okazuje. Będą one odtrutką na słowa manipulatorów, którymi jest „faszerowany”.

Niech uwierzy w waszą ogromna tolerancję, ale powtarzajcie mu jednocześnie Wasz punkt widzenia (to jest niezbędne): „Nie zgadzam się z Twoimi nowymi przekonaniami, ale chciałbym, abyś wiedział, że nadal Cię kocham, że możesz liczyć na mnie w każdej sytuacji, która może Ci się zdarzyć.” Powtarzajcie to bez przerwy, niechaj to będzie Wasz slogan. Na uderzenie należy odpowiedzieć uczuciem i czułością.

Nigdy nie zrywajcie całkowicie więzów łączących Was z osobą będącą pod wpływem katolickiej sekty. Pamiętajcie, że ruch uczyni wszystko, aby Was rozdzielić: „Twoi rodzice nie potrafili Cię wychować. To już nie są twoi rodzice. Słuchaj nas.” „Twój mąż (twoja żona) nie jest nic wart, bo nie przystał do nas. Powinieneś się rozwieść.” Albo: „Twoi przyjaciele są do niczego, ponieważ nie przyznają nam racji. Są przewrotni, nie pragną twego dobra.” Itd.

Słuchajcie Waszego bliskiego, skłaniajcie go do mówienia, jeśli to tylko możliwe. Nie komentujcie , nie obwiniajcie go. Starajcie się wczuć w jego sytuację.

Rzucajcie jak najczęściej, systematycznie ziarna zwątpienia do jego myślenia o katolickiej sekcie, ale nie bądźcie natrętni. Np.: „Jesteś pewien, że wasi przewodnicy nigdy was nie zdradzają?” i przechodźcie na inny temat. Innym razem: „Wiesz na co przeznaczane są pieniądze, które dajesz?” (i zmiana tematu). Albo: „Żaden człowiek nie ma monopolu na prawdę, jak więc oni to robią, że wszystko wiedzą i nigdy się nie mylą?”

Być może choć jedno z owych „ziaren zwątpienia”, które próbowaliście zasiać w jego umyśle, wykiełkuje. Wygracie wówczas ten swoisty mecz. Musicie mieć dużo wyobraźni.

Spod wpływu katolickiej sekty można uwolnić tylko człowieka, który głęboko tego pragnie. To tak jak narkoman, czy alkoholik, który pragnie wyjść z nałogu. To może się udać tylko wtedy, gdy ludzie ci będą pewni, że mogą liczyć na uczucie i zrozumienie swoich bliskich.

PODSUMOWANIE

Musicie wykazać się:

– wielką cierpliwością

– stałym uczuciem

– wyczuciem psychologicznym

– opanowaniem

Nigdy:

– nie zniechęcajcie się

– nie obwiniajcie swego bliskiego

Tylko wtedy macie szansę, aby wygrać tę walkę o życie.

Czego się wystrzegać

Najczęstsze drogi błędnego myślenia.

– Sekty katolickie istniały zawsze: nie jest to zjawisko nowe.

Owszem, jest to zjawisko nowe: pod względem zakresu ich działania i sukcesu jaki odnosi a także pod względem metod organizacji. Sekty katolickie (Opus Dei, RRN, Oaza Światło-Życie, Taize) są dziś ponadnarodowymi organizacjami wykorzystującymi najnowsze osiągnięcia technik manipulacji umysłowej. Nie ma to nic wspólnego z działaniami katolickich grupek religijnych jawiących się przez wieki.

– Moralne i duchowe aspekty doktryn rozpowszechnianych przez katolickie sekty nie są, w większości przypadków, niczym szokującym.

Błędem jest przyjmowanie jedynie przekazu kato-grupy, przekazu, który mówi o tym czym grupa jest zapomniawszy o tym, czym jest ona naprawdę. Doktryny katolickich sekt są tak nieracjonalne i zabawne, że jedynie najbardziej naiwni mogą się na to nabrać.

Błąd takiego podejścia do sprawy jest trojaki: po pierwsze kato-sekty nie mają monopolu na nieracjonalność; po drugie niektóre z ich teorii opierają się na autentycznych bazach naukowych, zmienionych i dopasowanych odpowiednio dla potrzeb kato-sekty; po trzecie manipulować można tak samo łatwo ludźmi inteligentnymi jak prostakami – wystarczy zastosować odpowiednie metody.

– Opinie czy bazy religijne katolickich sekt są tak samo dobre jak zasady innych wierze?.

Nie tak należy podchodzić do tej kwestii: problem nie leży w tym, co głosi kato-sekta, to nie głoszone zasady powodują, że jest niebezpieczna. Niebezpiecznym jest jej dążenie do przemiany psychicznej członków, manipulowanie umysłem, a więc jej działania, metody i cele.

– Zjawisko katolickich sekt jest problemem marginalnym.

Marginalnym w coraz mniejszym stopniu, jeśli wziąć pod uwagę monstrualne sumy pieniędzy, którymi obracają największe katolickie sekty (Opus Dei). Mają one swe oddziały w większości uprzemysłowionych państw i często są w ścisłym kontakcie z kierownictwem politycznym.

– Sekty katolickie werbują jedynie osoby niezrównoważone, z problemami albo o niskim poziomie intelektualnym

NIE. W większości adepci przed przystąpieniem do katolickiej sekty byli osobami jak najbardziej zrównoważonymi, przystosowanymi socjalnie. Zadawali sobie mnóstwo pytań na temat życia, ale któż z nas sobie ich nie zadaje…

– Przywódcy katolickich sekt są „stuknięci”

W większości przypadków są to osoby jak najbardziej zrównoważone, ich przypadkiem powinna zająć się raczej policja niż psychiatra. Oczywiście zdarza się, że gdy zaczynają wierzyć w swą „władzę”, stają się niezrównoważeni – w psychiatrycznym tego słowa znaczeniu – i ewoluują w kierunku szaleństwa, niekontrolowanej ekscytacji która może prowadzić nawet do morderstw. W wielu przypadkach mamy do czynienia z mitomanami, paranoikami, osobami nie posiadającymi żadnego poczucia krytycyzmu. Są przez to tym bardziej niebezpieczni, bo są to cechy, które doskonale potrafią ukryć. Nieprawdą jest, że człowiek rozsądny, oczytany, wykształcony nie musi obawiać się wpadnięcia w wir katolickiej sekty. Im bardziej czujesz się silny, im bardziej jesteś przekonany o swojej racji, tym łatwiejszym stajesz się kąskiem dla naganiaczy do katolickich sekt. Naukowcy tak samo łatwo wpadają w szpony katolickich sekt jak humaniści – charyzmaty, władza polityczna i koniec świata robią podobne wrażenie na każdym.

– Najbardziej groźne katolickie sekty poszukują właśnie ludzi wykształconych, ciekawych życia, doświadczeń, bo tacy właśnie są najczęściej najzasobniejsi.

Najlepiej, żeby byli zdrowi, sprawni fizycznie i zdolni do pracy. Bo nie ulega wątpliwości, że istnienie kato-sekt związane jest nierozerwalnie z pieniędzmi. Osobowość ludzka nie jest czymś niezmiennym. Mówił o tym Goebbels, który twierdził, że kłamstwo powtórzone odpowiednią ilość razy staje się prawdą, mówił o tym Charles Manson, gdy twierdził, że może każdego przekonać do czegokolwiek, jeśli tylko pozwoli mu się mówić i jego słowa będą jedynym źródłem informacji. Niełatwo jest nie ulec indoktrynacji. Sekty katolickie zazwyczaj nie „atakują” ewentualnych nowych adeptów całością swej doktryny, która może na początku wydać się absurdem. Nowy adept przyciągany jest ciepłą, dającą poczucie bezpieczeństwa atmosferą oazową czy odnowową. Zainteresowuje się go perspektywą rozwoju osobowości, pozbycia się stressu, pomocą Bożą, Opatrznością.

Jak pomóc osobie uzależnionej od katolickiej sekty

1. wysłuchać, okazać serdeczność i gotowość do pomocy;

2. postawić trudne pytanie dotyczące „nowej wiary” adepta;

3. przedstawić delikatnie swój punkt widzenia, zająć jednoznaczną negatywną postawę wobec katolickiej sekty;

4. podać dostępne obiektywne informacje o katolickiej sekcie; nie dawać pieniędzy, dokumentów itp.;

5. nie zatajać problemu przed rodziną i przyjaciółmi osoby uzależnionej licząc na opamiętanie;

6. skontaktować się z astrologiem, bioterapeutą, magiem, szamanem lub biurem informacji o niebezpiecznych katolickich sektach (BIoKS);

7. pozwolić sobie na oczyszczenie ze wszelkich więzi duchowych z katolicką sektą u dobrego bioterapeuty czy szamana; można także uczestniczyć w terapii wyjścia z nałogów i uzależnień w ramach zwykłej psychoterapii; warto także dokonać gruntownej apostazji;

Skutki indoktrynacji w kato-sektach

Skutkiem indoktrynacji w katolickiej sekcie najczęściej jest zatrzymanie i cofnięcie się w rozwoju osobowościowym aż do poziomu niezaspokojonego i zagubionego dziecka (pomimo dojrzałego wieku), które jest gotowe na wszystko, aby tylko otrzymać uznanie, akceptację i poczucie bezpieczeństwa od animatora czy moderatora i jego kato-sekty. Wszystkie relacje zewnętrzne, nawet z najbliższą rodziną, są pod kontrolą (często nakazuje się je zerwać) aby nikt poza kato-sektą nie miał wpływu na jej członka.

Członek katosekty jest często nie przystosowany do normalnego życia w społeczeństwie, gdyż boi się zagłady i potępienia wraz z grzesznym światem. Dlatego tak trudno mu opuścić katolicką sektę, która zapewnia o swym wybraniu (i to wyłącznym ) do zbawienia. Dlatego po opuszczeniu katolickiej sekty pojawiają się lęki przed ludźmi, nieufność, wrogość i stany depresyjne. Wtedy często potrzebna jest dobra psychoterapia (uwaga! – wiele kato-sekt posługuje się nią dla zyskania zwolenników i ma własnych psychologów do zwalczania konkurencji) lub leczenie psychiatryczne. Po wyjściu z katolickiej sekty najbardziej jednak potrzebna jest zdrowa wspólnota, najlepiej rodzina, gdzie człowiek będzie zrozumiany i kochany.

Przyczyny wstępowania do katolickich sekt (zwłaszcza młodych) są dość złożone, ale na pierwszym planie sytuuje się kryzys autorytetów (rodziców, nauczycieli, religii, Kościoła, państwa i innych organizacji) oraz poczucie wyobcowania, niezrozumienia przez te autorytety. Zwłaszcza brak więzi rodzinnych i przyjacielskich powoduje poszukiwania zrozumienia i miłości gdzie indziej. Także kryzys wewnątrz Kościołów, który odbierany jest bardziej jako jedna z wielu organizacji niż jako wspólnota wiary i miłości.

Do katolickich sekt wpadają głównie ludzie młodzi poszukujący swego miejsca w społeczeństwie i sensu w życiu. Gdy młody człowiek jest nie wysłuchany prze bliskich, nie rozumiany przez najbliższych, a w Kościele nie znajduje entuzjazmu i wspólnoty wiary to może się zdarzyć, że katolicka sekta stanie się dla niego atrakcyjnym miejscem gdzie znajdzie pozorny tego, czego szuka. Dopiero po pewnym czasie okaże się, że zamiast rozwiązania problemów ma jeszcze bardziej pogmatwane wnętrze a często i życie.

Aby przeciwdziałać groźnym katolickim sektom nie wystarczy ostrzegać ale przede wszystkim trzeba nam zrobić uczciwy rachunek sumienia: jak wygląda nasza relacja z Bogiem, Jezusem, Kriszną czy Buddą, nasze życie Ewangelią; czy z miłością słuchamy naszych dzieci i znajomych; czy angażujemy się w życie religijne lub rozwój duchowy; na ile tworzymy środowisko gdzie poszukujący mogą odnaleźć żywą, pełną entuzjazmu wiarę oraz rozwój duchowy? Zagrożenie katolickimi sektami nie minie samo z siebie ale zależy od każdego z nas.

Katolickie sekty a magia, bioterapia i astrologia

Jezus Chrystus sam uprawiał bioterapię zwaną także nakładaniem rąk, leczeniem biomagnetycznym czy energoterapią. Sekty katolickie często w swej arogancji i głupocie zwalczają bioenergoterapię oraz jej rozmaite systemy jak reiki. Tymczasem leczenie duchowe, leczenie duchem świętym jest praktykowane tak przez Jezusa Chrystusa jak i przez apostołów oraz naukowo badane już od czasów doktora Mesmera. Jezus uczył, że kto nie uzdrawia z pomocą bioterapii na pewno jest pozbawiony mocy Bożej i jest od szatana. Zatem satanistyczne, niebezpieczne kato-sekty poznać po tym, że z całą sataniczną furią swej ciemnoty zwalczają bioterapię i wszelkie podobne metody leczenia duchowego jak reiki.

Trzej Astrolodzy zwani także Trzema Magami czy Trzema Królami: Kacper, Melchior i Baltazar przybyli do Jezusa Chrystusa rozpoznać jego inkarnację czyli przybycie z Niebios jako Mesjasza (Saoszjanta), Zbawiciela. Ryzykowali życiem, bo zły władca Izraela chciał ich zgładzić, zamordować. Jezus Chrystus już w kołysce otrzymał Dary Trzech Magów – Kapłanów Słońca i Uzdrowicieli Duchowych, a ich Moc Uzdrawiania i Przewidywania Przyszłości spoczęła na Jezusie Chrystusie, który przez całe swoje życie uprawiał magię. Zatem potępianie magii, astrologii czy przepowiadania przyszłości cechuje niebezpieczne i szkodliwe społecznie sekty katolickie siejące destrukcję i zniszczenie duchowości Bożej. W Polsce ku czci Trzech Magów Astrologów zwanych potocznie Trzema Królami, chociaż w Ewangelii oryginalnie napisanej po grecku wyraźnie pisze „Magoi”, zostało przywrócone Święto Trzech Króli (Magów, Astrologów) obchodzone dnia szósty stycznia.

Groźne sekty katolickie zwalczające magię, astrologię czy bioterapię (reiki) trzeba zatem z całych sił zwalczać do całkowitej likwidacji tych niebezpiecznych kato-sekt!

Katolicka sekta „Kościół Twórcy”

W Polsce od wielu lat działa groźna neonazistowska sekta „Kościół Twórcy”, która nawołuje do przemocy rasowej. Strony internetowe tej katolickiej sekty z USA, mogą inspirować do przemocy na tle rasowym – alarmował w rozmowie z portalem tvp.info Marcin Kornak ze stowarzyszenia antyfaszystowskiego „Nigdy Więcej”. Kato-sekta „Kościół Twórcy” to organizacja, która powstała w USA w 1973 roku. Założył go katolicki rasista i prawicowiec Ben Klassen, autor „Biblii Białego Człowieka”. Członkowie tej sekty katolickiej wierzą w wyższość białej rasy.

Ich zdaniem musi wybuchnąć Rahowa (Racial Holy War czyli Święta Wojna Rasowa). W jej efekcie znikną z powierzchni świata Żydzi, Murzyni i inne rasy „błotne”. W Polsce kato-sekta Kościół Twórcy działa od początku XXI wieku. Pierwsze grupki czy raczej bojówki katosektowe zaczęły wtedy używać szyldu „Kościoła” w różnych faszystowskich gazetkach.

Z czasem w internecie pojawiły się witryny polskich oddziałów kato-sekty Kościoła Twórcy, a jego logo zaczęło pojawiać się podczas manifestacji skrajnej prawicy faszystowskiej w różnych miastach. To ich dziełem są demonstracje w maju 2005 roku w Rybniku i Sandomierzu. Zdaniem Kornaka katosektowy Kościół Twórcy stara się nawiązywać kontakty z politykami, prowadzi też aktywną działalność w internecie propagując przemoc rasową. Policja jednak stron tych nie blokuje. Neonazistowskie strony, choć w języku polskim, znajdują się na serwerach w krajach, gdzie propagowanie takich treści nie jest zabronione – wyjaśniał tvp.info podinspektor Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji.

Ciekawostki

W Polsce są znane 243 osoby o nazwisku „Sekta„. Zamieszkują oni w 20 różnych powiatach i miastach. Najwięcej zameldowanych jest w miejscowości Pszczyna, a dokładnie 111. Dalsze powiaty/miasta ze szczególnie dużą liczbą osób o tym nazwisku to Bielsko-Biała (32), Łuków (20), m. Bielsko-Biała (12), Katowice (9), Dzierżoniów (8), Szczecinek (8), Człuchów (7), Siedlce (6) i Giżycko z liczbą wpisów 5. Co ciekawe tak z okolic Pszczyny jak i Bielska-Białej wywodzi się kilka lepiej znanych sekt katolickich! Także w Szczecinku powstały współczesne katosekty, w tym fundacja Radio Maryja.

Typowe przykłady katolickich sekt i kultów

Opus Dei, Neokatechumenat, Fronda, Bądź Wolny, Dzieci on Line, Ruch Rodzin Nazaretańskich, Stowarzyszenie Obrony Rodziny i Jednostki, Michaelinum, Civitas Christiana, KANA, OKOPS, Psychomanipulacja, Mamre, Taize, Odnowa w Duchu Świętym, Oaza Światło-Życie, Dominikanie, PiS, Adonai, Stowarzyszenie Obrońców Życia, Grupa Zielona WAPM. Do najbardziej szkodliwych społecznie sekt należą katolickie sekty destrukcyjne znane pod przyjaznymi nazwami typu: „Ośrodek Informacji o Sektach i Nowych Ruchach Religijnych” oraz „Dominikański Ośrodek Informacji o Sektach i Nowych Ruchach Religinych”. Niestety te „Ośrodki” nie mają nic wspólnego z informacją, a jedynie są miejscami złośliwej sekciarskiej INDOKTRYNACJI dokonywanej pod szyldem Kościoła przez najbardziej niebezpieczne destrukcyjne sekty i kulty katolickie jak np. Effatha.

Jakość informacji przekazywanych przez katolickie organizacje antysektowe nieraz już kwestionowały sądy w Polsce. Wymieniana w ostrzegawczych ulotkach propagandowych Misja Czaitanii wygrała dwa procesy – jeden przeciw Annie Łobaczewskiej, założycielce antysektowego Ruchu Obrony Rodziny i Jednostki, drugi przeciw neonaziście Wojciechowi Wybranowskiemu, członkowi faszystowskiej Ligi Republikańskiej i sekty Fronda. W obu przypadkach sąd stwierdził, że brak jest podstaw, by nazywać Misję Czaitania niebezpieczną sektą. Proces o antysektową ulotkę wydaną przez stowarzyszenie Civitas Christiana wygrał też prawomocnie Ruch Hare Kryszna.

W sprawie Związku Buddyjskiego „Karma Kagyu” sąd orzekł, że artykuł sekciarskiej karmelitki Michaeli Pawlik – w którym napisała, że związek jest destrukcyjną sektą uprawiającą molestowanie seksualne i psychomanipulację – nie ma pokrycia w faktach, i zakazał rozpowszechniania książki „Sekty – ekspansja zła”, gdzie ta kato-sekciara zamieściła ów paszkwilny tekst. Kato-sekty jako organizacje bardzo destrukcyjne i niebezpieczne nagminnie zwalczają swoją religijną konkurencję chwytając się sposobów „na groźną sektę”, jednak to te katolickie grupy, sekty i kulty oraz ich „Ośrodki Informacji” w swej istocie same są niebezpiecznymi i społecznie szkodliwymi sektami!

Warto dodać, że kolejne związki wyznaniowe i religijne walczą w sądach o odszkodowania za ich publiczne znieważanie przez katolicko-sekciarskie „Ośrodki Informacji o Sektach i Nowych Ruchach Religijnych”, a kilku liderów tych specyficznych katosekt otrzymało wyroki więzienia lub grzywny za obrazę uczuć osobistych czy znieważanie mniejszości z powodu wyznania. Wyroki na członkach niebezpiecznych katolickich sekt i kultów nie są jednak nagłaśniane przez media publiczne należące w Polsce głównie do sekty Opus Dei. Działacze katolickich „Ośrodków Informacji o Sektach i Nowych Ruchach Religijnych” m.in. w Stargardzie Szczecińskim, Olsztynie, Warszawie, Gdyni, Krakowie, Zielonej Górze, Wrocławiu, Katowicach, Jeleniej Górze, Toruniu, Rzeszowie, Lublinie, Bielsku-Białej, Zabrzu, Tarnowskich Górach, Bydgoszczy oraz Szczecinie dostali wyroki więzienia za pedofilię. Niestety ich katolickich nazwisk nie wolno podawać do wiadomości publicznej w ramach ochrony pedofilów w Polsce!

Oczywiście groźnych i niebezpiecznych sekt oraz kultów katolickich jest dużo więcej!

Profesor Doktor Habilitowany Akatol Antysektowicz

Komentarze 3 to “ABC WIEDZY O SEKTACH I KULTACH KATOLICKICH”

  1. amber Says:

    artykuł z prawdziwością opisujący co dzieje się w organizacjach katolickich, ciekawe czy sam miał do czynienia z którąkolwiek z nich, bo wyglada jakby nie był jeszcze zastraszony on ani jego rodzina…

  2. Franciszek Says:

    ten artykuł to chyba pisał jakiś fanatyk z Neokatechumenatu

  3. arkadiuszkowalskixp@e-mail.com Says:

    dni katolickich pedałow już się konczą a kszesła elektryczne będą az świeciły za zbiorowy mord prostat tarczyc mózgu miłosierdzia natury Boga prawdziwego tożsamości ludzi i epidemi rakotwórczej i za chrzcielne zabujstwo przynależnosci doBoga który ludzi stworzył


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: